Łączna liczba wyświetleń

piątek, 5 sierpnia 2011

17. Polska - Lubuskie Muzeum Wojskowe w Drzonowie k. Zielonej Góry

Śmiem sądzić, że do stworzenia tej notki nadawałby się mój chłopak - Dominik, on przynajmniej wie, co się znajduje na fotografiach na widokówce, bo ja to bez podpowiedzi z tyłu napisałabym najwyżej, że "powyżej widać kolaż złożony z fotografii czterech samolotów" (pięciu licząc, że na jednym z nich są dwa) i kij tam, że jeden z nich to śmigłowiec. No, ale postaram się nie popełnić znacznych błędów merytorycznych ;). Jak twierdzi widokówka, powyżej od górnego prawego rogu zaczynając znajdują się: radzieckie samoloty II-14T oraz Li-2P (mnie to bardzo wiele mówi!), polski samolot szkolno-treningowy "Iskra" bis B, radziecki śmigłowiec desantowo-transportowy MI-4A oraz, także radziecki samolot bombowo-rozpoznawczy SU-20.
     Cóż, potwierdziła się teza, którą postawił Cejrowski w "Rio Anaconda" jak już Sowieci wylatali się na swoim sprzęcie to oddawali go nam :D. Samo Muzeum w Drzonowie znajduje się w odległości 12 km od Zielonej Góry i niby dojechać się tam da nawet PKS-em, ba, nawet wrócić się da, ale mimo wszystko polecam wybranie się tam samochodem jeśli nie chcecie czekać na autobus powrotny dwie godziny i dreptać na drugi koniec wsi do sklepu po coś do jedzenia, bo Drzonów, to z całym szacunkiem, ale straszna dziura, jedzie się tam przez lasy a autobus zajeżdza raz na dwie godziny do godziny 18:00 z czterogodzinna przerwą między 12:00 a 16:00 :D:D, Niemniej zwiedzić warto. W samym budynku muzeum można zwiedzić różne ekspozycje np. broni, strojów wojskowych, map itp, szczególnie z okresu II wojny światowej, ale też w jednej sali można było zobaczyć kolczugę rycerze... no, z któregoś tam wieku ;) Niestety w środku nie można było zrobić zdjęć, więc się nie pochwalę. Ekspozycja w środku stanowiła zresztą niewielką część całości, bo wszystkie czołgi, samoloty, helikoptery, działa samobieżne, schrony itd. mieściły się nie zewnątrz. Mój facet był w siódmym niebie, i nie powiem mnie się też podobało. Gdyby ktoś był kiedyś w nagłej potrzebie wysłania komuś kartki związanej z militariami, to mogę również poratować o taką:



Mnie osobiście najbardziej podobały się samoloty, pewnie dlatego, że jeszcze nigdzie nie leciałam, a to musi być fajne tak widzieć świat z góry :) To chyba z nimi napstrykałąm sobie najwięcej zdjęć, ale oczywiście nie obyłoby się bez zdjęcia z czołgiem identycznym jak Rudy 102! (Nie ten, pan po prawej/lewej tak naprawdę, to nie jest ten czołg ;))

  
 

2 komentarze: