Łączna liczba wyświetleń

piątek, 19 sierpnia 2011

22. Słowacja - Liptovska Mara

Ostatnimi czasy prezentowałam pocztówki, które dostawałam "na bieżąco". Dzisiaj jednak postanowiłam się pochwalić jedną z najstarszych pocztówek w mojej kolekcji, a jednocześnie jedną z trzech najstarszych z zagranicy (obok hiszpańskiej Calelli i Augsburga). Wyjątkowo ją lubię. Nie tylko dlatego, że jest to w sumie jedyna kartka ze Słowacji jaką mam na dobrą sprawę. Lubię ją też dlatego, że dostałam ją od koleżanek - bliźniaczek O. i Z, z którymi chodziłam do podstawówki i gimnazjum. Jeszcze w liceum były one moimi najlepszymi przyjaciółkami. Niestety nieco urwał mi się kontakt, gdy obie wyjechały na studia. Obie do innego miasta Polski, obie też zresztą mieszkają na tyle daleko, że nie widziałyśmy się już trzy lata. Pozostają więc listy, gg. Pewnie dlatego mam do tej kartki ogromny sentyment. Fakt, mam od nich jeszcze kilka innych, z Beskidów, znad Morza... ale tę lubię jakoś najbardziej, bo chyba jest najstarszą kartką jaką od nich dostałam. Pamiętam, że otrzymałam ją na krótko przed egzaminami gimnazjalnymi, więc już 8 lat temu. Tyłu nie będę skanować, a żałujcie, bo pewnie byście się uśmiali :) Tyły pocztówek od nich zawsze były lepsze od przodów, zawsze pisały coś śmiesznego, albo rysowały, np. pana listonosza ;) A co mogę powiedzieć o Liptovskiej Marze? A choćby tyle, że wbrew pozorom nie jest to nazwa miejscowości a zbiornika retencyjnego na rzecze Wag. Okolice te stały się dużą atrakcją turystyczną po wybudowaniu w Besenovej parku termalnego. Uhm... ale bym wskoczyła do takiego basenu z ciepłą wodą!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz