Łączna liczba wyświetleń

środa, 12 października 2011

35. USA - New York

Przyznam szczerze. Nie chciałabym mieszkać w Nowym Jorku. Ta pocztówka, choć jest śliczna, również mnie do tego nie zachęciła. Mam wrażenie, że ludzie żyją tam jak w mrowisku. Samo miasto ma ponad 10 milionów mieszkańców. Aglomeracja, jeszcze raz tyle. 20 milionów ludzi na stosunkowo niewielkiej przestrzeni. Mam wrażenie, że to miasto jest bezduszne, zabija indywidualizm. Jest po prostu niebezpieczne. Bardziej sypialnia niż miejsce do życia. Taki trochę matrix. Nie, z pewnością nie chciałabym mieszkać w mieście, które nigdy nie śpi. Mając do wyboru malutkie, stare miasteczko gdzieś we Francji, Hiszpanii czy Irlandii, a tak ogromne miasto jak Nowy Jork, wybrałabym małą mieścinę. Nie znoszę wielkich, nowoczesnych miast, bez wielkich zabytków czy historii. Powiecie, jak to, że Nowy Jork, nie ma zabytków? A choćby Statua Wolności? Jasne, z chęcią bym ją zobaczyła. Tak samo jak Empire State Building czy Ellis Island? I to w sumie większość zabytków Nowego Jorku. Chciałabym zobaczyć to miasto, ale jestem pewna, że bym go nie pokochała. Ja kocham to co stare i z duszą. A nie to co nowe i bezduszne.. Ale kartka jest śliczna ;) Przrbyła 6,863 km w 9 dni. Szybciutka nie? Dodam też, że nadawczyni pisała, że kilka dni przed wysłaniem mi kartki była na wystawie poświęconej Europie Wschodniej, z której dowiedziała się wielu ciekawych rzeczy m.in o polskich artystach. Wszystko fajnie.... tylko powiedzcie mi, dlaczego WSZYSCY myślą, że Polska leży w Europie Wschodniej? Niemcy to Zachód a Rosja , Litwa, Ukraina, Białoruś już Wschód... chyba coś musi być po środku, prawda?

2 komentarze:

  1. dla mnie Warszawa jest miastem, przed którym bronię się rękami i nogami, dlatego tym bardziej podziwiam ludzi, którzy mieszkają i odnajdują się w NYC. aczkolwiek zobaczyć na żywo bym chciała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jak dla mnie to jedyny strawny NY to taki ze "śniadania u Tiffany'ego" :)

    OdpowiedzUsuń