Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 26 stycznia 2012

55. Francja - Poitiers

A oto dzisiejsza Francja. Off, więc mi się poszczęściło, że nie była to kolejna Holandia/Finlandia/Niemcy/USA. Francja nie zdarza się aż tak często. Ja np. dotąd ani razu nie wylosowałam nikogo z tego kraju, a poza tym francuskie ID dobija do dwóch milionów (moja ma sześciocyfrowy nr zaczynający się na 187) podczas, gdy w Polsce zbliżamy się już do 3 i pół milionów, więc dwa razy tyle... o siedmiocyfrowych Niemczech czy też USA, lub Rosji nie wspomnę). Wprawdzie już miałam wcześniej kilka pocztówek z tego pięknego kraju, ale były to pocztówki kupione przez Tatę na targu staroci, albo po prostu adresowane do kogoś innego, zatem w moim pokrętnym systemie uznawania pocztówek, za reprezentatywne dla danego kraju, uznałam, że dopiero od dzisiaj jako tako mam pocztówkę z Francji ;) Tym samym mam już/ dopiero (bo dla większości z Was to jest dopiero) kartki z 28 krajów doliczając także Polskę oraz licząc kraje Wielkiej Brytanii - Walię i Anglię osobno.
    A co o samej pocztówce? Przedstawia, jak widać miasto Poitiers. To zadziwiające, ale jak rzadko kiedy, mam mniejszy problem z wymówieniem nazwy, niż poprawnym jej napisaniem... może dlatego, że pamiętam z historii wymowę nazwy tego miasta, bo przecież toczono tam  bitwy zarówno w czasach średniowiecza - w VIII wieku, zatem wtedy, kiedy na terenie naszego państwa panowało jeszcze pogaństwo i nikomu się Polska nie śniła i ponad 6 wieków później, podczas wojny stuletniej. Jest to, jak twierdzi ciocia wiki  miejscowość i gmina we Francji, w regionie Poitou-Charentes, w departamencie Vienne, położona nad dopływem Loary, rzeką Clain. Jest to zresztą stolica i najbardziej ludne miasto regionu nie oznacza to jednak, że największe powierzchniowe, pod tym względem znajduje się na miejscu 65-tym, spora rozbieżność! Musi tam być tłok niewiele mniejszy niż w Paryżu, chyba najgęściej zaludnionej stolicy europejskiej. Do Paryża zresztą, jak pisze nadawca, jest z Poitiersdwie drogi pociągiem. Pytanie jednak: francuskim pociągiem, czy takim jak nasze? Bo sądzę, że naszymi by wyszło jeszcze raz tyle, z wliczoną obowiązkową obsuwą czasową.... Poza tym nadawca pisze także, że miasto jest pełne zabytków i świetnie się w nim żyje.. Wierzę, z chęcią bym je odwiedziła. Na większym obrazku widoczna jest oczywiście panoramy miasta, na mniejszym, który popsuł urok kartki (byłoby takie ładne single!) przedstawiono z kolei  katedręNotre-Dame la Grande w Poitiers... jak zauważyłam, nadawca często wysyła kartki z jej widokiem. No cóż, cieszę się, że dostałam panoramkę, a nie kościół ;)

1 komentarz:

  1. ech, a miałam w trakcie swojej wyprawy i o to miasto zahaczyć przy dobrych wiatrach... ech! ale kartka ładna, pewnie jak i samo miasto!

    OdpowiedzUsuń