Łączna liczba wyświetleń

piątek, 17 lutego 2012

61. Norwegia - Borgund Starvkirke (kościół klepkowy)

Ta śliczna pocztówka zawitała do mojej skrzynki pocztowej dzisiaj. I była poniekąd pocieszeniem w tym marnym pocztówkowo tygodniu... Prócz pakietu od nieocenionego Janka, nie dostałam bowiem nic. Jaki poniedziałek, taki cały tydzień. Nie muszę więc dodawać, że z wygranej w norweskiej loterii Zielonej Kredki ucieszyłam się niezmiernie, ale też nieco zdziwiłam, bo dotarła szybciej niż kartki wysyłane (jakoby) ponad tydzień temu z Polski... No cóż, już nie pierwszy raz pocztówki ze Skandynawii docierają do mnie w 2-3 dni.  To już druga moja pocztówka z tego mroźnego państwa. Już kilka miesięcy temu otrzymałam stamtąd offa, jednego z moich ulubionych zresztą.
   Kiedy wyciągnęłam ją ze skrzynki, moją pierwszą myślą było: Umawiałam się z kimś na Świątynię Wang w Karpaczu?! Druga myśl: Jakiś off, ale skąd? Trzecia: Aaaa Norwegia, tak szybko? Kolejną było: Super, mam kartkę UNESCO-wą ;). Po chwili, gdy już sobie wygooglałam nazwę Borgung starvkire, okazało się, że to nie ten kościół klepkowy jest na norweskiej liście UNESCO, a ten z Urnes. Starszy o jakieś 20 lat - najstarszy w ogóle kościół klepkowy. Na pocztówkach z Norwegii często jest jednak widoczny kościółek z Borgund, bo jest on lepiej zachowany. Powiedzmy sobie szczerze, jest jedynym w pełni zachowanym  (w nienaruszonym stanie, co trzeba podkreślić) do dzisiaj kościołem tego typu. Szkoda, że Borgund nie jest UNESC-iem ale cóż i tak mi się bardzo podoba ta pocztówka.
   Pisałam już kilka razy, że jest to tzw kościół klepkowy, in. słupowy lub masztowy. A co to w ogóle jest? Gdybym miała odpowiedzieć jako kobieta laik, powiedziałabym pewnie, że to drewniany kościółek zbudowany bez użycia ani jednego gwoździa. To chyba jednak za mało powiedziane, oddam więc głos cioci wikipedii, mając nadzieję, że nie kłamie: Kościół klepkowy to bowiem:

szczególnego rodzaju drewniany kościółek norweski. Wznoszone one były  od X do XIII w., w czasach gdy wiara chrześcijańska mieszała się z wierzeniami w pogańskich bogów wikińskich. Kościoły te należą do najstarszych drewnianych zabytków  Są to świątynie o konstrukcji słupowej (stave), a dokładniej - "słupowo-klepkowej". Trzon konstrukcji stanowi szkieletowa rama złożona z pionowych słupów narożnych spiętych następnie długimi deskami (klepkami), które nakładane pionowo tworzą ścianę kościoła. Kościoły budowane były różnymi technikami, w zależności od regionu i okresu ich konstrukcji. Najprostsze mają jedynie jedną nawę i małe prezbiterium oraz dach oparty na ścianach. Kościoły o najbardziej złożonej konstrukcji posiadają trzy nawy oraz znaczną wysokość. Pokryte są stromym dachem krytym gontem. Kalenice zakończone są najczęściej rzeźbami smoków.

    Do dzisiaj w Norwegii pozostaje zachowanych 28 kościołów oficjalnie uznawanych za średniowieczne stavkire. Dodatkowo w Askim na południu tego kraju zbudowano współczesną wersję tego typu kościoła. Jest to jedyny współczesny kościół klepkowy na świecie. Prócz wymienionych istnieje jeszcze kilka, w których jednach dokonywano zmian konstrukcji, dlatego nie uznaje się ich za "czyste stavkirke".
   No i właśnie.. Okazuje się, że to moje skojarzenie z Karpaczem wcale nie było złe. Świątynia Wang, to bowiem przeniesiony z Norwegii w XVIII wieku kościół klepkowy.  No powiedzcie, że świątynia z Karpacza nie jest na pierwszy rzut oka podobna? No dobra, trochę tylko :P


    
A poza tym. Bardzo proszę, niech mi ktoś mądrzejszy powie, jak do diaska można przenieść cały kościółek?! Teraz pewnie bym sobie obejrzała programy typu" jak przenieść wielkie rzeczy" z rodzaju tych prezentowanych przez Discovery i bym wiedziała, ale w pierwszej połowie XVIII wieku?                                     

1 komentarz:

  1. Z głupszych pomysłów? Poczekać na jakieś trzesienie ziemi - samo się przesunie? Nasłać kogoś? Normalnie rozebrali kawałek po kawałku? ^^
    Wybacz ten wpis, który popełniłam na blogu dzisiaj, ale mam nadzieję, że skomentujesz :)

    OdpowiedzUsuń