Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 1 marca 2012

65. Chile - Easter Island/ Rapa Nui

   Mamy aktualnie okres wielkanocny, to i kartka z Wyspy Wielkanocnej jest jak znalazł ;) Dotarła wprawdzie dokładnie tydzień po Środzie Popielcowej, wprowadzającej wiernych w okres Wielkiego Postu, ale dotarła ;) Trzeba też dodać, że sprawiła mi niemałą niespodziankę, gdyż po tym jak Guillermo nie odpisał na ostatniego z moich maili dotyczących swapa, pomyślałam, że wycofał się z wymiany, a tu proszę, w skrzynce przepiękne UNESCO z dalekiego Chile. Co interesujące, kartka ma stempel z 15 - tego lutego, wędrowała więc zaledwie 2 tygodnie! A podobno z Wenezueli czy Boliwii idą nawet po 3 miesiące! Ja oczywiście swoich kartek nie posłałam, więc było mi mocno wstyd. Natychmiast napisałam do nadawcy, że już dzisiaj odeślę mu kartkę, a właściwie w ramach przeprosin wysłałam 3 w kopercie, jednak oznaczkowane i ostemplowane (nakleiłam znaczki za 10 groszy i uśmiechnęłam się do pani na poczcie ;)). Dzisiaj dostałam odpowiedź, że rzeczywiście zapomniało mu się odpisać na moją ostatnią wiadomość, więc nie mam się czym martwić opóźnieniem z mojej strony, bo to nie moja wina. A myślałam, że tylko ja jestem taka zakręcona :)
    Czy muszę dodawać, że jestem zakochana w tej pocztówce? Chyba nie, powiem jednak, że w pełni na moja miłość zasługuje, bo po a) to moja pierwsza kartka z Ameryki Pd, b) z pewnością ma najdłuższy przebieg z moich dotychczasowych c) jest niespodzianką d) jest w białej ramce, które uwielbiam e) fotografia jest fantastyczna (choć tę pannę na dole, to mogli wyciąć), f) to UNESCO g) jest zapełniona prawie po brzeg drobnym pismem nadawcy. No czego chcieć więcej!
    A skoro już jesteśmy przy tej wiadomość od Guillermo. Pisze on, że niestety w 1960 roku Chile nawiedziło straszne tsunami (fala po trzęsieniu ziemi), i znacznie zniszczyło ono zabytkowe posągi. Oczywiście poddano je renowacji, jednak tym kataklizmom "zawdzięczamy", że tylko jeden z ze znanych posągów ma dzisiaj Pukao - czyli czapkę na głowie :) Moai con Pukao - co możemy przeczytać pod zdjęciem to więc rzeźba, statua w kapeluszu :) Z kolei Ahu Tongariki - to nazwa ołtarza - szpaleru figur. Dowiedziałam się też, że taki posąg waży aż 90 ton.
      Tzw maoi to rodzaj posągów wykonanych ze skał o pochodzeniu wulkanicznym. W kamieniołomie Rano Raraku, gdzie nadal jest 394 moai.Z niewiadomych powodów został on nagle opuszczony, a rzeźbiarze pozostawili po sobie wiele jeszcze niedokończonych figur. Figury stworzone w tym kamieniołomie było później prawdopodobnie toczone na balach na miejsce przeznaczenia i stawiane do pionu za pomocą lin. Intensywna eksploatacja wyspy przez mieszkańców i zużywanie dużych ilości drewna do transportu moai mogły się przyczynić do całkowitego ogołocenia wyspy z drzew. Mieszkańcy wyspy, których spotkali pierwsi przybyli tu Europejczycy wierzyli, że stawiane posągi są zdolne do przechwytywania many (nadnaturalnych mocy) wodza. A to z kolei miało prowadzić do obfitych deszczy i lepszych zbiorów.

2 komentarze:

  1. Świetna kartka, gratuluję. Z Ameryki Południowej tylko Brazylia jest popularna 'pocztówkowo". Wszystko inne państwa to niezłe zdobycze.

    Ja kiedyś (ze zlotu w Katowicach) wysłałem kartkę do dziewczyny z Chile. Miala napisane, że lubi niespodziewane wymiany i adres w profilu. Po jakichś 2 miesiącach zorientowałem się, że kartkę dostała bo na moim Flag Counterze pojawiła się kartka z Chile. Ciekawe czy kartka od niej do mnie się 'doczłapie"

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam nadzieję, że moja do niego nie będzie szła aż dwa miesiące...Miejmy nadzieję, że jeszcze zastaniesz w skrzynce Chile od tej dziewczyny :)

    OdpowiedzUsuń