Łączna liczba wyświetleń

środa, 9 maja 2012

76. Chile - Altiplano

Wreszcie choć odrobina luzu i mogę napisać też coś na blogu, a nie tylko w pliku pod tytułem ,,Ewa Nowak - magisterka". Nie, żeby mnie było tak na imię i nazwisko, o tej pisarce, a raczej o jej twórczości piszę, a właściwie wczoraj skończyłam pisać pracę.
A dziś, jakby mało było powodów do szczęścia w związku z powyższym, ogromną radość sprawiło mi to cudo z Chile. Być może trudno w to uwierzyć, ale w rzeczywistości ta pocztówka ma jeszcze cudniejsze kolory niż na tym skanie, który zresztą wzięłam ze swoich favów ;)
Mam niesamowite szczęście do Chile, całkiem niedawno chwaliłam się tutaj kartką z z Wyspy Wielkanocnej a dzisiaj już jestem szczęśliwą posiadaczką kolejnej genialnej pocztówki z tego odległego kraju. Dostałam ją jako nagrodę w loterii zorganizowanej przez Olę lecz przysłał mi ją jej Tato. Nie spodziewałam się, że dojdzie tak szybko!
A co przedstawia ta (chyba jednak najładniejsza z moich) pocztówka? Altiplano to płaskowyż śródgórski w Andach Środkowych, w Boliwii i Peru, mieści się on na wysokości 3300–3800 m n.p.m. Występują tutaj kotliny bezodpływowe oraz jeziora (m.in. Titicaca, Poopó - największe jeziora Ameryki Południowej, co zapewne pamięta każdy uczeń, który pilnie przykładał się do geografii), a także solniska (Salar de Uyuni). Charakterystyczna dla Altiplano jest roślinność półpustynna (puna) oraz największe na świecie zasoby cyny. Największą miejscowością położoną na płaskowyżu jest peruwiańskie Puno (zgadnijcie skąd wzięła się nazwa).
Czym jest konkretnie owo Bofedal de Isluga nie mam najmniejszego pojęcia i chyba żadna strona w sensownym języku też nie. Uczę się trochę hiszpańskiego, ale jednak nie jestem tak zaawansowana, by czytać terminologię geologiczną w tym języku. Jak by kto wiedział, to będę wdzięczna za info. Ale mam wrażenie, że bofedal to jakaś południowo-amerykanska nazwa szczytu/ wulkanu w tle, bo znalazłam info na temat jakiegoś wulkanu Isluga na granicy chilijsko-boliwijskiej, a poza tym na hiszpańskim opisie obok tej nazwy podano wysokość w metrach nad poziomem morza.
W rolach modelek wystąpiły alpaki, które często są mylone z lamami, a które to miałam dzisiaj okazję poobserwować w Parku Chorzowskim, ups, przepraszam, Agata mnie uświadomiła, że już Śląskim, a ni Chorzowskim ;)

7 komentarzy:

  1. Zachwyt nad kartką już czytaliśmy na blogu:) Zastanawia mnie tylko czy lamy też mają jakiś wpływ na to że lubisz tę kartkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oczywiście, alpaki też są super :D

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawe czy alpaki też plują? :D

    a ja zazdroszczę, zazdroszczę, zazdroszczę obrzydliwie i się tego nawet nie wstydzę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaka piękna kartka. Zazdroszczę...

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo, bardzo ładna kartka, no nie ma co ukrywać :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Dlatego nie ukrywam, tylko się chwalę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakiś czas tu nie zaglądałem, a tu takie cudo:)

    OdpowiedzUsuń