Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 26 lipca 2012

84. USA - Los Angeles




Widzę, że nie tylko u mnie na blogu wakacyjny przestój, bo jak przejrzałam linki w swoich podglądanych, to rzadko gdzie posty są aktualne.  Przez ostatnie tygodnie odpoczywałam, nie miałam dostępu do Internetu, toteż i notek nie było. I bardzo mnie to cieszy, że mogłam odpocząć od tego zjadacza czasu. Jutro znów wybywam w Polskę, tym razem w łódzkie, a później na długo wyczekiwane wakacje z Dominikiem. Niestety większość zdjęć z ostatnich wojaży m.in. do Książa i do Osówki wciąż jest u brata na telefonie, więc notki o tych ciekawych miejscach muszą poczekać. Podobnie jak notka o Zielonej Górze, w której byłam już kilkanaście razy, ostatnio tydzień temu na meczu polskich siatkarzy walczących z Iranem w ramach X-tego Memoriału Huberta Wagnera i poprzedzającym starcie naszych złotych chłopaków pojedynku między Argentyną a Niemcami.
Właściwie nie ma się co rozpisywać o Los Angeles, bo każdy jakieś tam pojęcie o mieście aniołów ma. Zwłaszcza, że kilka miesięcy temuKarolina (Mishi) stworzyła notkę dokładnie na temat tej samej kartki. Zachęcam do przeczytania, ja nie będę się powtarzać, lepiej będzie jak napiszę coś na temat jakiejś innej pocztówki. Może tylko dodam, że mam ją od tego samego użytkownika, który po tym jak zafavowałam otrzymaną przez Karolinę kartkę zaproponował mi wymianę. Zgodziłam się, wszystko poszło szybko i sprawnie i jakieś 2 tygodnie później czekały w mojej skrzynce trzy kartki - ta, z Malibu i z Hawajów ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz