Łączna liczba wyświetleń

piątek, 27 lipca 2012

85. Polska/Niemcy - Zgorzelec/Gorlitz



Zgorzelec i łączące się z nim Gorlitz miałam okazję zwiedzić 7 lat temu, kiedy to na krótko przed moją osiemnastką wybraliśmy się z całą moją rodziną (+kuzynką) na zwiedzanie Pragi. Gdzie Zgorzelec, a gdzie Praga prawda? Z Katowic to faktycznie byłoby nie po drodze, ale jechaliśmy wtedy z Lubuskiego, w Zgorzelcu przekraczaliśmy granicę polsko-niemiecką i jeśli dobrze pamiętam przejechaliśmy przez kawałek Niemiec i tak trafiliśmy do Czech, ale mogę się mylić, możliwe, że rodzice specjalnie zjeżdżali trochę w bok, by zahaczyć o Zgorzelec i Gorlitz. Jako, że dopiero od roku byliśmy wtedy w Unii Europejskiej, to nikt jeszcze w Polsce nie marzył o strefie Schengen, toteż musieliśmy wyciągać paszporty do kontroli i to właśnie z tego przejścia na Nysie - naturalnej granicy państwa mam chyba ostatni stempel paszportowy (w ogóle mam już paszport nieaktualny od blisko 5 lat). Zgorzelec i Gorlitz kiedyś tworzyły jedno niemieckie miasto. Śmiem sądzić, że to dlatego Zgorzelec ma taką piękną architekturę, bo niewątpliwie ma. Nie wiem jak teraz, po tych siedmiu latach, ale niestety w 2005 polskie miasto znacznie odstawało od części niemieckiej. Nie chodzi mi nawet o urodę miast, bo oba są naprawdę ładne, z dużą ilością zabytków, ciekawostek architektonicznych, ale o to, że Zgorzelec był o wiele bardziej zaniedbany niż Gorlitz. Mam nadzieję, że wizerunek tego miasta uległ zmianie, bo jednak jest to miejscowość z potencjałem, a na dodatek robi przecież ,,pierwsze wrażenie" dla turystów z Zachodu. I powyższą pocztówkę i tę poniżej dostałam od Cioci, którą zaraziłam postcrossingiem, ale nie kolekcjonowaniem pocztówek, bo od zawsze zachowywała swoje pocztówki.


Tak po prawdzie to bardziej podoba mi się polska pocztówka. Szczególnie centralny obiekt na kartce - Miejski Dom Kultury - jest to monumentalna budowla w stylu neobarokowym oraz neoklasycystycznym, który ma dość ciekawą historię.  W zamyśle miał on być hołdem dla dwóch cesarzy niemieckich - Wilhelma i Fryderyka III. To właśnie tutaj podpisano tzw Układ Zgorzelecki dotyczący ustalenia granic państw na Odrze i Nysie Łużyckiej. A co jest widoczne na pocztówce niemieckiej? Fontannę na (rynku?), widok na rynek od strony południowej i najprawdopodobniej budynek poczty. (Niech żyje Google translator - w ogóle nie umiem niemieckiego!).

1 komentarz:

  1. To bardzo ładne miasto. Raz tylko przejeżdzałem przez polskie i nemieckie,ale niestety nie miałm czasu się zatrzymać ( jak rozpędzę poloneza, to lepiej niech jedzie, bo potem nie wiadomo co będzie:))
    Muszę tam się pofatygować na zwiedzanie.

    OdpowiedzUsuń