Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 19 listopada 2012

102. Polska - Srebrna Góra

                         

Pocztówkę tę otrzymałam od Kolekcji, już w sumie nie za bardzo pamiętam za co ;) Chyba za kartkę ze Stadionem Narodowym. Moim zdaniem wymiana pierwszorzędna. Widoczna powyżej widokówka ze Srebrnej Góry należy bowiem do grona moich ulubionych w zbiorze. Jednym z powodów jest chyba to, że wprost uwielbiam różnego rodzaju zamki, twierdze itd. Nawet na moim chłopaku zrobiła ona wrażene i kiedy tylko ją zobaczył, oczy mu się zaświeciły i zapytał "No, to kiedy tam jedziemy?" Niestety się mocno zawiódł, kiedy mu powiedziałam, że Srebrna Góra leży w Dolnośląskim i to w okolicach Kłodzka. Według Google Maps zaledwie 220 km w jedną stronę, więc niestety, taka ot weeekendowa wycieczka chyba odpada, a szkoda.
Miałam w te wakacje odwiedzić Srebrną Górę z rodziną. Mieliśmy w planach zwiedzenie Książa, a później właśnie Srebrnej Góry, ale samo zwiedzanie Książa zajęło nam naprawdę sporo czasu, a jeszcze nim znaleźliśmy miejsce, w którym można było coś zjeść w Wałbrzychu minęła kolejna ponad godzina. Cóż jak się jedzie przez Wałbrzych od strony Książą, to okolica jest wybitnie nieciekawa, co by nie powiedzieć, że od tej strony miasto prezentuje się wyjątkowo żałośnie. Znalezienie restauracji w ogóle, nie tylko na naszą kieszeń graniczyło z cudem, więc kiedy w końcu zobaczyliśmy napis McDonald 3 km dalej, to wydaliśmy okrzyk radości jaki musi wydawać karawana na widok oazy na pustyni. Później jeszcze weszliśmy do  Lidla czy czegoś takiego, kupić prowiant na dalszą drogę, tam z kolei były jakieś problemy z kasami (kolejne 40 minut odpadło) i gdy po tym wszystkim Krzysiu Hołowczyc vel GPS powiedział nam, że do celu zostaje nam blisko 50 km i prawie półtorej godziny drogi (cóż, zawijasy, ograniczenia prędkośći), to moi zrezygnowali.
Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło. W zamian odwiedziliśmy nieco bliższą Głuszycę oraz kompleks podziemnych konstrukcji zbudowanych przez faszystów w okresie II wojny światowej w Osówce. Na to więc wygląda, że zwiedzanie jednego z największych fortów Europy, jest sprawą przyszłości.

1 komentarz:

  1. Twierdzę kiedyś odwiedziłem. Ale z tej perspektywy jeszcze jej nie widziałem. Świetne zdjęcie!

    OdpowiedzUsuń