Łączna liczba wyświetleń

środa, 5 grudnia 2012

107. Portugalia - Porto


Jako, że dzięki swapowi z Manu obłowiłam się w prawie wszystkie UNESCO portugalskie, możecie się spodziewać notki poświęconej temu krajowi raz na jakiś czas. To w ogóle zabawne, że z Portugalgii mam prawie wszystkie UNESCO, a od ponad roku nie umiem uzbierać wszystkich polskich.  Nawet jeśli liczyć, że mam zaklepaną kartkę z Auschwitz Birkenau, a na Jawor właśnie się dogadałam z Klaudą (Get_me_out) i tak zostają mi jeszcze: Świdnica, Binarowa, Dębno Podhalańskie, Lipnica Murowana, Bilzne i Puszcza Białowieska. Całkiem sporo jak na to, że teoretycznie swój kraj powinno być najłatwiej odhaczyć ;) Nałjatwiej to mi chyba poszło z Macedonią za sprawą Agaty. Jedno Ohrid załatwiło całą sprawę.
A cóż o samym Porto? Niech skonam, jeśli wielu osobom nie kojarzy się ta nazwa z gatunkiem win. Cóż skojrzenie nie jest takie złe. I Porto miasto i porto wino mają coś wspólnego - rzekę Douro. Wino powstje w jej dorzeczach, a miasto leży nad jej ujściem do Oceanu Atlantyckiego. Poza tym porto wytwarza się w Vila Nova de Gaia - mieście położonym w rejonie Porto Wielkie, czyli tak jak jakby w aglomeracji miejskiej. Znajduje się ono po drugiej stronie rzeki i jeśli dobrze się orientuję to właśnie od strony tej miejscowości robione było zdjęcie użyte na pocztówce. Mamy zresztą na niej widoczny jeszcze jeden element związany z winem. Barki, którymi tradycyjnie spławiano beczki z winem. Widzimy też zabudowania nadrzecznej dzielnicy Ribeira (to chyba nie przypadek, że w Barcelonie nadmorska dzielnica też ma taką nazwę? - edit. ano nie, ribeira to po prostu brzeg).
Poza tym Porto jest bardzo starym miastem. Założyli je albo Celtowie albo Rzymianie. Nie wiadomo dokładnie kiedy, ale najstarsze wzmianki o nim pochodzą z V wieku, czyli czasów, kiedy nasz kraj porastała puszcza a zamieszkiwali go wyznawcy Światowida ;) Nazwa Porto nie jest zbyt oryginaln - po portugalsku to po prostu port.

5 komentarzy:

  1. Ja powiem tak: niepotrzebne te barki. Bo domki na drugim planie są przeurocze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkowicie się z Tobą zgodzę Zbyszku,mnie też urzekł ich widok.

      Usuń
  2. Tego typu uliczki zawsze wyglądają magicznie! Chyba jest to ogólna cecha południowoeuropejskich miast...
    A co do Światowida, to religia naszych przodków musi być całkiem ciekawa! Ale to tylko taka dygresja ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. No właśnie, też mnie ciekawi ;) Lepiej chyba znamy mitologię grecką i rzymską oraz tamtejsze wierzenia niż mitologię słowiańską.

    OdpowiedzUsuń
  4. przez Twoją notkę naszła mnie ochota na wino :D
    a tak poza tym to kartka świetna, pierwszy raz widzę takie ujęcie tego miejsca, bo zazwyczaj to jednak widok od strony mostu.

    OdpowiedzUsuń