Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 10 września 2013

123. Serbia - Belgrad



No tak, czekają zlecenia do napisania, więc starym studenckim sposobem zabrałam się za cokolwiek byle nie to. Można przecież reaktywować bloga od dwóch miesięcy nieaktywnego, prawda?

Skoro nie mam w planach wysyłać pocztówek, to przynajmniej mogę się pochwalić tymi, które mam. No to zaczynam od Serbii. Od niej też zaczęłam zwiedzanie Bałkanów trzy tygodnie temu. Jak łatwo się domyślić obłowiłam się w pocztówki, z prawie każdego miejsca mam jakieś, choć gdzieniegdzie, jak np. w Chorwacji był problem, bo oficjalną walutą są jednak kuny i nie wszyscy sprzedawcy chcieli się dla zysku narażać na kontrole policji.

W Serbii jednak tego problemu nie było. W Belgradzie od którego zaczęliśmy zwiedzanie, praktycznie mówiąc wszędzie można było płacić w euro bez problemu. Najpierw przejazdem zwiedziliśmy nowy Belgrad, a następnie zrobiliśmy dość dużą pętlę po starej jego części by zajechać pod budowaną właśnie największą cerkiew na świecie - Cerkiew św. Sawy.  Trzeba przyznać, że robi wrażenie rozmachem. Podobnie jak sam Belgrad robi duże wrażenie przede wszystkimi swoją różnorodnością. Widać to nie tylko na nowym mieście, gdzie zaraz obok komunistycznych blokowisk stoją najnowocześniejsze galerie oraz biurowce, ale przede wszystkim na starym mieście. Niestety, ale w stolicy Serbii wciąż widać jeszcze pozostałości wojen bałkańskich z końca ubiegłego wieku i obok pięknych, odrestaurowanych i malowniczych kamienic w stylu Habsburgów, eklektycznym bądź secesyjnym stoją po prostu rozwalające się rudery. I to jak właśnie w samym centrum miasta. Znamienne jest też np. to, że amerykańska ambasada 

w Belgradzie jest budynkiem z zamurowanymi oknami. Sprawa jest dość prosta. Znajduje się za blisko stadionów Czerwonej Gwiazdy oraz Partizanu. No i po przegranych meczach, a po derby miasta już obowiązkowo, kibice obu klubów idą w złości wytłukiwać okna Amerykanom. Jak łatwo się domyślić Serbowie nie koniecznie lubią Amerykanów, bo w ich mniemaniu USA zgodziło się na zbyt daleko idące ustępstwa oddając innym krajom spore kawałki Serbii... nie mówiąc o sprawie Kosowa, które proklamowało niepodległość przy poparciu USA.

No, ale trochę odbiegłam. Następnie pojechaliśmy kilka zaledwie km dalej, by zatrzymać się w pobliżu tzw. ulicy prezentów. Prezentów, bo po wojnie bałkańskiej do Serbii zaczęli wracać mieszkańcy Belgradu, którzy dorobili się za granicą i przy jednym z dzisiejszych deptaków zaczęli stawiać budynki dla miasta, dlatego jest tam trochę wolna amerykanka, bo jeden lubił klasycyzm, a inny modernę, ale ma to swój urok. Tą zresztą uliczką prezentów można dojść do parku otaczającego twierdzę Kalemagdan, bardzo starego fortu, który otaczał miasto już w czasach celtyckich, a odbudowany został przez Austriaków w XVIII wieku, gdyż jak łatwo się domyślić taka potężna twierdza była im wówczas jak najbardziej na rękę. Mogli z z niej bronić miasta przed atakami, a tych na Belgrad bywało mnóstwo, m.in. od strony Turków Osmańskich.
Fort znajduje się nad samym ujściem Sawy do Dunaju, dlatego na tarasie widokowym można zobaczyć wspaniałą panoramę miasta, a także jak to powiedziała nasza przewodnik wyspy rezerwaty na rzekach, a na nich ,,dzikie świnie" (zapewne miała na myśli dziki :P Ale dzikie świnie wszystkim zapadły w pamięć). Następnie poszliśmy do muzeum etnograficznego (bo niestety do muzeum Nikoli Tesli nie zawsze da się wejść), gdzie mieliśmy okazję zobaczyć m.in. jak wyglądały stroje serbskie, typowa wiejska chata z początku tamtego wieku itd. Chyba nie wszystkim się to podobało, ale mi bardzo :) Na koniec wreszcie mieliśmy nieco ponad godzinę czasu wolnego. W tym czasie z Judytą jeszcze dokładniej zwiedziłyśmy twierdzę, polując na pana z torbami ekologicznym Belgrade, które to sobie moja koleżanka wcześniej upatrzyła oraz właśnie pocztówki. Ceny średnie - od 40 do 50 eurocentów jakby kogoś interesowało ;) A poniżej macie rezerwat ,,dzikich świń" i panoramę na nowe miasto ;)

               

1 komentarz:

  1. "As the New Year is fresh in mind, the dominant question in mind of everyone is, “How will you make 2015 a great year?”
    (\__/)
    (='.'=)
    (")_(")

    _________________
    Buy Archeage Gold
    RS3 Gold
    RS Gold

    OdpowiedzUsuń